Sztuka życia polega mniej na eliminowaniu naszych problemów, a bardziej na rozwijaniu się dzięki nim /Bernard Baruch/
bezpieczeństwo osobiste
Pak-Team

Trochę o figurach geometrycznych (trójkąt kryminalny i trójkąt zagrożenia)

Po pierwszym wpisie, dotyczącym bezpieczeństwa, powinnaś/nieneś pamiętać, że jesteś BEZPIECZNA(Y), jak nic Ci nie zagraża, realnie zagraża. To znaczy, że stan ten nie jest wytworem Twojej wyobraźni tylko otaczającej Cię rzeczywistości. To bardzo ważne, bo żeby dobrze dbać o swoje bezpieczeństwo (życie i zdrowie – chronić swoje ciało) to trzeba niestety twardo stąpać po ziemi, odróżniać fakty od odczuć, domysłów, potencjalnych poszlak czy innych stanów niepewnych. Trzeba posługiwać się sprawdzonymi, prawdziwymi i rzetelnymi informacjami – tu obowiązują przede wszystkim prawa fizyki i matematyka. Trzeba być uważnym na różne sygnały o zagrożeniu, bo nierzadko są one trudne do spostrzeżenia. Nie ma bowiem nic gorszego, jak dbanie o siebie poprzez przyjmowanie optymistycznego założenia, że „będzie dobrze”, „może się uda”, „jakoś to będzie”, „u nas się takie rzeczy nie dzieją” – nieraz odnoszę wrażenie, że nasz mózg wręcz uwielbia ten mechanizm wypierania informacji dla nas niekorzystnych. Pierwszy z brzegu, z życia wzięty przykład. Co

Czytaj dalej »
Pak-Team

Poczucie bezpieczeństwa…czyli co?

W poprzednim wpisie powiedziałem Ci, że jesteś bezpieczny/a, jeżeli nie jesteś zagrożony/a, realnie zagrożony/a. Czy to jest równoznaczne z tym, że tak też się czujesz? Odczuwasz wtedy, że jesteś bezpieczny/a? Odwracając to pytanie – czy do tego, żeby się bać, czuć prawdziwy strach albo tylko obawę, rzeczywiście potrzebne jest prawdziwe zagrożenie? Musi być coś co faktycznie Ci zagraża? Paradoksalnie -strach wcale nie potrzebuje realnego niebezpieczeństwa, żeby się pojawić. Oczywiście, że nie. Dlaczego? Dlatego, że stan Twojego „poczucia bezpieczeństwa” to tak naprawdę tylko „stan Twojego umysłu”, który może nie mieć nic wspólnego z faktyczną sytuacją w Twoim otoczeniu. Możesz być w prawdziwym niebezpieczeństwie i jednocześnie się nie bać i na odwrót – możesz być całkowicie bezpieczny/a (fizycznie) i jednocześnie czuć przerażenie. Skąd się to bierze, wyjaśnię Ci za chwilę. Proszę, abyś przyjął/przyjęła taką zależność: Poczucie bezpieczeństwa = subiektywne poczucie braku zagrożenia. Zwracam uwagę na to pojęcie z kilku ważnych powodów. Po

Czytaj dalej »
Pak-Team

Bezpieczeństwo osobiste. Kto za nie odpowiada?

W cyklu swoich wpisów na blogu chciałbym Cię zabrać w wyjątkową podróż. Podróż po wielu ciekawych, często pomijanych czy niedocenianych, zakamarkach tak istotnej dla nas sprawy, jaką jest nasze bezpieczeństwo osobiste. Bezpieczeństwo nie tylko w życiu zawodowym, ale również i w życiu prywatnym, bo jedno z drugim i tak się często przeplata. Bo tak naprawdę nie jesteśmy w stanie uciec sami od siebie i to my jesteśmy „niestety” głównymi kreatorami naszego bezpieczeństwa. Celowo piszę „niestety”, gdyż wielu ludzi pragnie pozostać w głębokiej wierze, że za ich bezpieczeństwo odpowiada ktoś inny – państwo, samorząd, służby, pracodawca, po prostu inni, tylko nie oni sami. O czym będą te wpisy? Pokażę Ci różne aspekty bezpieczeństwa, tego, jak Ty sam/sama możesz na nie wpływać – czy to w życiu prywatnym czy zawodowym. Postaram się opowiedzieć w praktyczny sposób, jak wpływać na bezpieczeństwo otoczenia, jak dbać o bezpieczeństwo swoich bliskich, przyjaciół czy współpracowników. Planuję także

Czytaj dalej »
agresywny pacjent
Pak-Team

Codzienność na SOR. Refleksje po przeczytaniu książki Pana Pielęgniarki „SOR to jest *** dramat”

Moja mama jest pielęgniarką anestezjologiczną. Mimo, że od kilku lat na emeryturze – nadal czynną zawodowo. Taką pielęgniarką z powołaniem, bez kompleksów „niższego personelu medycznego”. Przez wiele lat pracowała w pogotowiu i na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Pamiętam wiele jej opowieści o szpitalnej rzeczywistości. Dlatego, gdy trafiłam na Facebooku na fanpage Pan Pielęgniarka, nie mogłam go nie śledzić. A gdy Pan Pielęgniarka, czyli Mateusz Sieradzan, wydał książkę o rzeczywistości na SOR…już się pewnie domyślacie, co moja mama dostała pod choinkę? Jestem świeżo po lekturze tej pozycji. Szpitalna rzeczywistość okiem Pana Pielęgniarki To, moim zdaniem, dobrze opisany kawał szpitalnej rzeczywistości. Sieradzan pisze ciekawie i bez koloryzowania. Językiem rzeczywistości. Jest mi to bardzo bliskie, bo uważam, że jeżeli chce się pokazać komuś wycinek prawdziwego świata (a nie pisze się przewodnika po Ciechocinku), nauczyć czegoś, coś uświadomić lub wytłumaczyć – język rzeczywistości jest niezbędny. W PaK-Team, gdy podczas szkoleń robimy symulację realnej sytuacji kryzysowej,

Czytaj dalej »
bezpieczenstwo
Pak-Team

Bezpieczeństwo osobiste a popkultura

Od jakiegoś czasu nałogowo oglądam serial Wataha na HBO. Dlaczego akurat ten? Fascynujące bieszczadzkie krajobrazy i ludzie, wykonujący pracę moich marzeń. Oni po prostu chodzą po Bieszczadach i jeszcze ktoś im za to płaci. Mimo mojego zachwytu wieloma aspektami Watahy, nie mogę pozbyć się uczucia irytacji za każdym razem, gdy widzę zachowania bohaterów, absolutnie sprzeczne z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa osobistego i zdrowego rozsądku. Żeby nie być gołosłowną – w jednym z odcinków Pani Prokurator, przechadzając się po bieszczadzkiej wsi, zachodzi do domu jednego z byłych strażników granicznych, aby wypytać go o niepokojące rzeczy, które dzieją się w okolicy. Pan otwiera jej drzwi w fartuchu zaplamionym krwią i uzbrojony w dwa noże. I zaprasza Panią Prokurator do środka. I uwaga….ona tam wchodzi! Na dodatek, rozmawiając z panem z nożem, niedwuznacznie insynuuje, że on może być w tę sprawę zamieszany. Takich sytuacji jest w serialu sporo. Nie tylko w tym. Chyba w

Czytaj dalej »
bezpieczenstwo
Pak-Team

Raport NIK o organizacji i warunkach pracy pracowników socjalnych – moje refleksje

W połowie grudnia o pomocy społecznej zrobiło się prze chwilę głośno, ponieważ Najwyższa Izba Kontroli opublikowała swój raport na temat sytuacji w ów pomocy. Ten raport bardzo skojarzył mi się ze sceną z pewnej znanej polskiej komedii, gdzie do człowiek stojącego na krawędzi dachu i planującego samobójstwo wychodzi negocjator policyjny. Po paru zdaniach, które panowie ze sobą zamieniają, negocjator staje na krawędzi obok potencjalnego samobójcy, ten zaś do przybyłego na miejsce patrolu krzyczy – nie mnie ratujcie, tylko jego!  Z raportu wynika, że generalnie jest źle Cóż bowiem wynika z badań i analiz poczynionych przez NIK na 24 ośrodkach pomocy społecznej, zatrudniających 468 pracowników socjalnych? I co wynika z ogólnopolskiego badania ankietowego, przeprowadzonego przez NIK, w którym wzięło udział 4206 z 19 610 pracowników socjalnych, czyli niemal jedna czwarta wszystkich zatrudnionych? Ano nic nowego. Ze jest bardzo źle. Pracownicy socjalni są przeciążeni pracą, niewystarczająco wynagradzani, ich praca nie jest szanowana,

Czytaj dalej »