Bezpieczeństwo osobiste. Kto za nie odpowiada?

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

W cyklu swoich wpisów na blogu chciałbym Cię zabrać w wyjątkową podróż. Podróż po wielu ciekawych, często pomijanych czy niedocenianych, zakamarkach tak istotnej dla nas sprawy, jaką jest nasze bezpieczeństwo osobiste. Bezpieczeństwo nie tylko w życiu zawodowym, ale również i w życiu prywatnym, bo jedno z drugim i tak się często przeplata. Bo tak naprawdę nie jesteśmy w stanie uciec sami od siebie i to my jesteśmy „niestety” głównymi kreatorami naszego bezpieczeństwa. Celowo piszę „niestety”, gdyż wielu ludzi pragnie pozostać w głębokiej wierze, że za ich bezpieczeństwo odpowiada ktoś inny – państwo, samorząd, służby, pracodawca, po prostu inni, tylko nie oni sami.

O czym będą te wpisy?

Pokażę Ci różne aspekty bezpieczeństwa, tego, jak Ty sam/sama możesz na nie wpływać – czy to w życiu prywatnym czy zawodowym. Postaram się opowiedzieć w praktyczny sposób, jak wpływać na bezpieczeństwo otoczenia, jak dbać o bezpieczeństwo swoich bliskich, przyjaciół czy współpracowników. Planuję także poruszyć zagadnienie, dotyczące tego czegoś, co często jest mylone z „bezpieczeństwem” czyli „poczucia bezpieczeństwa”. Ponieważ sam, od wielu lat zajmuję się kwestiami bezpieczeństwa zarówno zawodowo, jak i prywatnie (tak, bezpieczeństwo swoje i innych może być całkiem ciekawym hobby) postaram się pokazać praktyczne strony tego zagadnienia przez swój pryzmat. Moje spojrzenie jest spojrzeniem praktyka, od lat szkolę różne grupy społeczne i zawodowe (pracowników socjalnych, nauczycieli, dzieci i młodzież, niepełnosprawnych, seniorów) w tym zakresie, przygotowując dla każdej z nich autorskie programy ćwiczeniowe, dostosowane do możliwości psychofizycznych, kondycji i wielu innych czynników.

Jestem bezpieczny/bezpieczna? Czyli co?

I żeby potem było nam łatwiej się zrozumieć, może zacznijmy od tego, co oznacza stwierdzenie, że „jestem bezpieczny/bezpieczna”?.

Choć definicji bezpieczeństwa jest wiele, odpowiadając na to pytanie mówię krótko, najprościej – „nie jestem zagrożony”. To znaczy, że w moim otoczeniu nie ma, ani ja nie powoduję dla siebie, zagrożenia. Nie ma jakiegokolwiek realnego, rzeczywistego, obiektywnie istniejącego czynnika, który może spowodować, że coś mi się stanie, czyli przestanę być bezpieczny. Po prostu…

Bezpieczny = brak zagrożenia

A co może mi zagrażać, pozbawiając mnie bezpieczeństwa?

I tu, zaczynając naszą podróż odpowiem….masa rzeczy, praktycznie wszystko co nas otacza, i o tym m.in. będę też pisał. Zagrożenie dla nas mogą stanowić różne sytuacje, ludzie, zwierzęta, siły natury, maszyny, drobnoustroje itd. Wszystko to, co może wyrządzić nam realną krzywdę, cierpienie fizyczne czy psychiczne, a także inną szkodę, co może nas też zranić, a przede wszystkim zabić.
Dlatego zagrożenia i odpowiadające im stany bezpieczeństwa są często grupowane. Tak m.in. powstał podział na zagrożenie pożarowe, sanitarne, kryminalne, budowlane, biologiczne itp. Na zagrożenia ze strony ludzi, zwierząt i sił natury. I wiele innych klasyfikacji. Lecz na tym blogu i w moich wpisach nie teoria będzie najistotniejsza.

Oczywiście, w ramach tych podziałów, każdej kategorii zagrożeń przypisany został jakiś podmiot odpowiedzialny, który powinien skupiać na nich swoją uwagę i starać się im zapobiegać, a gdy już powstaną, odpowiednio na nie reagować – stosownie do swoich możliwości. Niestety wielu zagrożeniom trudno zapobiegać instytucjonalnie, z różnych powodów, dlatego i efektywność tych podmiotów może być różna.

Dywagowanie nas temat tego, która służba czym powinna się zajmować, nie będzie jednak istotne, gdyż w tej podróży chcę skupić się na tym, co Ty możesz zrobić, aby skutecznie zadbać o swoje bezpieczeństwo – bezpieczeństwo osobiste.

Bezpieczeństwo = brak zagrożenia

Na teraz proszę, postaraj się zapamiętać, że jesteś bezpieczny, gdy nie jesteś zagrożony, realnie zagrożony. W następnym wpisie poruszę bowiem kwestię „poczucia bezpieczeństwa”, a ten wpis będzie stanowił niejako punkt odniesienia.

AS TBO

Poprzednie wpisy